Co roku w okolicach 1 listopada internet zalewa fala komentarzy ludzi, którzy mają już dość plastikowych, tandetnych zniczy i sztucznych wiązanek.

To nie są radykalne opinie — to głosy zwykłych odwiedzających.

„Miliony plastikowych śmieci.”
„Wieczorem na cmentarzach unosi się smog.”
„To nie pamięć, to cyrk.”
Coraz więcej osób mówi wprost: chcemy uczcić bliskich, ale nie kosztem środowiska. Ludzie nie chcą brać udziału w corocznym wyścigu plastikowej pokazówki — chcą prostoty, godności i naturalności.

Problem był jeden: brak alternatywy.
Jeśli ktoś nie chciał plastiku, zostawało mu naprawianie starych obudów albo… nic.
Dlatego powstał TerraLight — pierwszy w Polsce w pełni naturalny, biodegradowalny znicz:
-
wykonany z lokalnej ziemi,
-
z naturalnym woskiem i bawełnianym knotem,
-
bez plastiku, bez szkła, bez lakierów.
Po wypaleniu można go po prostu oddać naturze.
To rozwiązanie, którego ludzie szukali od lat — symbol pamięci, który nie szkodzi przyszłości.
Milcząca większość już to czuje.
Teraz wreszcie ma wybór - znicz TerraLight.
Jeśli zainteresował Cię temat "zerowaste", to przeczytaj z czego dokładnie wykonane są nasze ekologiczne znicze z ziemi.